czerwca 08, 2009

Parada smoków.

Pożegnaliśmy piękny maj, powitaliśmy chłodny, deszczowy czerwiec, chociaż wczorajszego i dzisiejszego dnia prawdziwie zaświeciło słońce. Wskoczyłam w letnie klapusie, włożyłam ulubioną czekoladową bluzkę i wystawiłam oba policzki na zbawienne działanie promieni słonecznych. Pomału wracam do codziennych zajęć. Po gwałtownym spadku formy fizycznej staram się jakoś odnaleźć i spojrzeć ponownie na rzeczywistość przez obiektyw aparatu. Bardziej twórczo i z radością. Malowanie chyba musi jeszcze poczekać.
W domowym zaciszu małe, wiosenne zmiany dekoracyjne. Uwielbiam wszelkiego rodzaju wianki więc zmieniam je sobie sezonowo. Tym razem winogronowy (bo na bazie winogronowych gałęzi zrobiony) wianek w wiosennej szacie . Ach, mają one w sobie coś, co sprawia, że wnętrze nabiera wdzięku i szyku.


A w weekend braliśmy udział w paradzie smoków i korzystaliśmy z różnych atrakcji zorganizowanych na ten cel. Był więc lot samolotem i turlanie się wśród piłek. Jakie to fajne wydarzenie dla małego smyka. Było mnóstwo uciechy. Wracając do smoków, to prezentowały się godnie i byłam pełna podziwu dla pomysłowości oraz kunsztu ich wykonania. Najbardziej podobało mi się, że uczestnikami w dużej mierze były przedszkolaki. Świetna zabawa dla dzieciaków. Twórcza i dająca nowe przeżycia.
No właśnie, Stasiu od września idzie do przedszkola. Czekają nas duże zmiany.
Tymczasem.
Miłego dnia.

5 komentarzy: